Welcome to paradise! – Belize

„Yo, men! How’re you doin’?” – rozlega się zza palmy stojącej przy piaszczystej drodze i pomimo, że słońce wali niemiłosiernie, a plecak ciąży, to jakoś na duszy robi się o wiele lżej, gdy słyszysz melodyjną barwę głosu, pełną luzu i przyjaznego nastawienia. Normalnie stary jesteś w Belize, aż chciałoby się powiedzieć: ,,Ziom, przykumaj te kocie ruchy. Take it easy and relax.” – bo taki mniej więcej ma przekaz mowa ciała i głos tegoż wesołego jegomościa stojącego z browarem pod palmą mimo wczesnej godziny.  Czytaj dalej