Salwador okiem obiektywu

Do Salwadoru wjechaliśmy bez większych oczekiwań, zmęczeni Hondurasem, nie nastawialiśmy się na nic specjalnie, mieliśmy tylko cichą nadzieję, że po tej stronie wybrzeża nie będzie lać. Tym razem bez rozkminiania, zagłębiania się, po prostu zrobiliśmy sobie miłe ferie zimowe pod palmą i wulkanem, na totalnym luzie i bez spinki. Czas spędziliśmy świetnie, kraj nam się podoba i po prostu powłóczyliśmy się trochę tu i tam. Nie chcemy Was zanudzać szczegółami, że jechaliśmy autobusem, byliśmy na targu, tu i ówdzie pogawędziliśmy trochę i generalnie było miło. Ot słodkie lenistwo bez większych refleksji, ale i taki czas jest potrzebny. Rozleniwiliśmy się okropnie, więc tym razem przekaz będzie obrazem 😉

10 uwag do wpisu “Salwador okiem obiektywu

  1. Poświąteczne , Sylwestrowe i Noworoczne życzenia dla Was no i drogi ….na drugą stronę lustra:)
    A swoją drogą, zastanawiam się czy po drugiej stronie Świat smakje tak samo ? Mam co rozkminiać:)
    Serdeczne pozdrowienia i nieustający podziw .
    asd

    • Dziękujemy, świat po drugiej stronie ma smak kukurydzy i fasoli ze szczyptą spalin z chickenbusa 😉
      Szczęśliwego Nowego Roku! Pozdrowienia dla całej Twojej rodziny!
      Ania i Piotr

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s