Diego i Frida – Viva la Vida!

Dla mnie główny powód do odwiedzin stolicy Meksyku. Zobaczyć na własne oczy murale Diega, przekonać się czy dom Fridy wyglądał jak na filmie. Chociaż przez chwilę chłonąć atmosferę tego burzliwego związku dwojga artystów. Nie rozczarowałam się.

Związek tej pary i osoba Fridy Kahlo fascynowała mnie od dawna. On – jak duże dziecko, kobieciarz, łasuch. Ona – drobna, kaleka, uparta, odpłacająca romansami za romanse. Małżeństwo było niezwykle burzliwe, nie brakowało skoków w bok po obu stronach, a mimo wszystko trwali razem – kłócąc się i godząc; odchodząc i wracając do siebie. Pomimo tego wszystkiego, Frida określiła Diega jako swego syna, ojca, męża, kochanka, mistrza, wszechświat. Diego po jej śmierci miał powiedzieć, że nie sądził, iż tak będzie mu jej brakowało. Słowem życie jak ze scenariusza filmowego.

Fragment - Frida, Diego jako chłopiec i La Calavera Catarina

Fragment – Frida, Diego jako chłopiec i La Calavera Catarina

Niesamowite malarstwo, żywe kolory, folklorystyczne motywy i wątki autobiograficzne Fridy. I to jakiej biografii! Imponuje mi siłą charakteru i umiejętnością cieszenia się życiem, szczyptą szaleństwa i determinacją w tworzeniu swojej sztuki, choć za życia była postrzegana bardziej jako żona sławnego muralisty. A jej obrazy poruszają mnie do głębi.

Casa Azul

Casa Azul. Ajaj! Byłam tam 🙂

Cieszę się, że mogłam zobaczyć dom, w którym narodziła się i zmarła. Kolor, wyraziste akcenty, figurki z masy papierowej, lalki, sztalugi, lustro, które wykorzystywała do autoportretów… Wnętrza tworzą niesamowitą atmosferę i skrzyżowanie kontrastów: radości życia i cierpienia, ludowości i czasów prekolumbijskich, a wszystko to w niesamowitych barwach. Dla mnie doświadczenie wręcz magiczne.

diego i frida08

Kuchnia w Casa Azul

diego i frida12

Pracownia Fridy w Casa Azul

diego i frida04

Teatrzyk kukiełkowy zrobiony przez Fridę

Nie rozczarował też dom Diega i Fridy, a właściwie dwie połączone ze sobą pracownie malarskie, połączone mostkiem, świetna nowoczesna architektura otoczona bardzo oryginalnym płotem z kaktusów.

diego i frida19

Casa – Estudio Diego Rivera

Jeśli chodzi o prace Diega Riviery, to najbardziej podobały nam się spośród znanych meksykańskich muralistów, zachwycające barwy, niekiedy ideologia wtłaczana wręcz łopatą do głowy, czasem jakaś karykatura. Robią wrażenie przede wszystkim rozmiarem i kolorem, ilością tych zamówień i niesamowicie ożywiają budynki, w których się znajdują, pomimo niekiedy nachalnej retoryki.

diego i frida25

Diego Rivera – fragment muralu, który pierwotnie powstał w Rockefeller Center w Nowym Jorku

diego i frida22

Diego Rivera – Sen o niedzielnym popołudniu w Parku Alameda.

 

Wyobrażacie sobie np. jakiś bank albo oddział ZUSu tak udekorowany? Milej czekałoby się w kolejce

Ha! A wiecie jak brzmiały ich imiona i nazwiska w całości?

Ona dosyć prosto: oraz Magdalena Carmen Frieda Kahlo y Calderón, ale on: Diego María de la Concepción Juan Nepomuceno Estanislao de la Rivera y Barrientos Acosta y Rodríguez. Wyobrażacie sobie ile czasu zajęłoby mu wypełnianie różnych oficjalnych druczków w dzisiejszych czasach? 😉

A dla mnie po prostu: Diego i Frida.

Żeby nie przegadać, trochę zdjęć dla tych, co lubią, gdy jest kolorowo.

6 uwag do wpisu “Diego i Frida – Viva la Vida!

  1. niesamowite – po tylu latach, nawet na zdjęciach, to miejsce wibruje energią! ciesze się bardzo razem z Wami, że je odwiedziliście i czekam na kolejne wpisy!

    • Powiem Ci, że ta kolekcja gorsetów (bo jest ich w muzeum więcej) i proteza nogi zrobiły na mnie ogromne wrażenie, takie namacalne dowody cierpienia. Bardzo przygnębiający widok i ogromny kontrast z całym tym wesołym i kolorowym wnętrzem.

  2. Co tu dużo gadać – wspaniałe prace, domy, barwy… Też jestem fanką Fridy, ale widzę że i Diego nieźle malował 🙂 A płot kaktusowy bardzo mi się spodobał!!

    • Oj, Diego potrafił. Byliśmy w Orizabie w muzeum ze sporą kolekcją jego prac, malarstwo sztalugowe jeszcze z przed okresu murali i bardzo pozytywne zaskoczenie.
      Szkoda, że płotek z kaktusów ciężki do wyhodowania w naszym klimacie 😦

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s